Archiwum czerwiec 2018


cze 15 2018 Uwaga na psychiatrów
Komentarze: 0

Od trzech miesięcy miałem głosy psychiatrów brata ciotecznego, podawające się za duchownych. Jak zacząłem pracować i zmniejszyłem dawki, wybudzali mnie w nocy. W pracy miałem usypianie, braki koncentracji, zaniki pamięci. Straciłem pracę. Mówili o prawach duchowych. Obwiniali za błahostki. Kazali ciągle patrzeć w dół, unikać spojrzeń ludzi. Jeden głos chciał, żebym nie chodził na spacery, próbował wywołać u mnie psychozę na spacerach, poprzez obwinianie i straszenie. Mówili żebym, nie chodził do lasu. Jeden głos straszył mnie szpitalem i dpsem, mówił żebym bał się życia. Mówił też że niektórzy ludzie są źli, żeby ich unikać. Mówili, że ochota na życie i optymizm jest niedobry. Poza tym wyzywali. Potrafią wywołać natręctwa, halucynacje, wymioty, zmienić nastawienie do życia, osób, obniżki energetyczne, zaniki pamięci. Straszyli śmiercią, chorobami, mówili żeby na pielgrzymkę nie iść. Wujek miał przez jeden głos problemy ze swędzeniem, uwierzył w magię, że ciocia czaruje. Głosy próbowały skłócić rodzinę, skłócić mnie z Ojcem. Przed spotkaniem z duchownym mówił żebym był załamany. Z różnymi takimi problemami duchowymi, zgłaszajcie się do duchownych i ufajcie im. Na różne takie problemy pomaga raz na jakiś czas szczera spowiedź i komunia.

Wklejam jeszcze taki link wyleczonej, uśmiechniętej dziewczyny, która mówi, że dietą można wyleczyć tą chorobę, a nie brać psychotropy, które mają skutki uboczne, które przypisują psychiatrzy.

https://www.youtube.com/watch?v=eN6ul31WnE4

Lepiej duchownemu zaufać, niż psychiatrze, który proponuje prochy. Jest dużo dobrych duchownych, którzy znają się na psychice człowieka. Tylko psychiatrzy cieszą się z chorych klientów. Po co duchownym nieszczęśliwi ludzie, wolą szczęśliwych ludzi, którzy pracują i spotykają się z ludźmi. Tak jak napisałem lekarstwem na różne przypadłości jest kontakt z drugim człowiekiem i dobre, etyczne życie, optymistyczne nastawienie do życia i ludzi, rozwijanie zainteresowań, trochę aktywności fizycznej. Zdrowa dieta, bazująca na warzywach i owocach, ograniczenie mięsa zwierząt, które są naszpikowane hormonami, antybiotykami, też pomaga w przywróceniu zdrowia. Jak występują jakieś problemy z psychiką lepiej pić naturalne zioła.

 

Po napisaniu posta na forum głosy mnie wyzywały i groziły. Były złe, że piszę na forum. Wysyłały jeszcze do psychiatry. Chciałbym też dodać, że może nie wszyscy psychiatrzy są niedobrzy. Z prochami ostrożnie, z odstawieniem też,może stopniowo, bo uzależniają, jak narkotyki.

Chciałbym dodać, że ludzie wykonujące zawody, którzy pracują nieetycznie, m.in.niektórzy psychiatrzy, mogą mieć w przyszłości problemy psychiczne z sobą.

Głos mówił, żebym tego nie pisał, groził mi, złorzeczył, mówił że nie chce żebym był zdrowy, straszył chorobami. Miałem zmianę nastawienia. Pięć lat temu psychiatra powiedział, że mam brać olanzapinę 20mg przez 5 lat. W ciągu roku stopniowo odstawiałem, lepiej się czułem,pomogli duchowni, po roku po odstawieniu znalazłem pracę, czułem się zdrowo.

Z różnych przypadłości da się wyleczyć. Dieta, zioła, rozmowa z drugim człowiekiem, aktywność fizyczna i umysłowa. Po co społeczeństwu obciążenia finansowe związane z różnymi chorobami, rentami, zasiłkami. NFZ wydaje dużo pieniędzy na refundowane psychotropy dla "przewlekle chorych", które zmieniają mózg. Wszystko idzie z naszych wspólnych podatków. Ludzie mogą wyzdrowieć,naprawić się,pracować,wyjść i przebywać z ludźmi, założyć rodziny. Po co psychiatrom wyleczony, stały pacjent, który nie będzie korzystał z ich usług. Od ludzi, którzy nie potrafią wyleczyć, chorzy powinni sami odchodzić. Powinno się płacić za wyleczenie a nie za wizytę.
Po napisaniu tego posta głosy mnie wyzywały.